Start » Aktualności, Artykuły naukowe, Kuchnia naukowa, Owocowe skarby

Aronia dla pilotów i pasażerów

16 stycznia 2012

Udane awaryjne lądowanie Boeinga na Okęciu w mistrzowskim wykonaniu kapitana Wrony zwróciło uwagę na problemy lotnictwa. Najwięcej katastrof zdarza się przy starcie i lądowaniu, mniej się mówi o niebezpieczeństwach w trakcie lotu. Wnętrze samolotu jest przyjazne, ale na wysokości 10-11 km jest środowisko niebezpieczne dla człowieka: rozrzedzone powietrze, bardzo niska temperatura, silne promieniowanie kosmiczne. Pracownicy linii lotniczych spędzający rocznie 600 godzin w powietrzu otrzymują dawki promieniowania ok. 3 milisiwertów (mSv), więcej niż pracownicy elektrowni jądrowych. Większe dawki dostają też często latający pasażerowie. Skutkiem działania promieniowania jonizującego jest tworzenie się wolnych rodników, które mogą uszkadzać lipidy, białka, DNA. Genotoksyczne efekty można zmniejszyć podając antymutageny i antyoksydanty. Najlepsze są te z owoców i warzyw, w tym najsilniejsze ze znanych, obecne w aronii. Dla pilotów, stewardess i pasażerów „zbierających mile” – polecamy sok z aronii i aronię kandyzowaną.

 

Stresujące życie pilota

Piloci latają na wysokości 10-11 km, ale spędzają w powietrzu po kilkaset godzin rocznie. Rolą pilota jest selekcja ogromnej ilości informacji, stres psychiczny wynika z konieczności podejmowania decyzji i odpowiedzialności za losy samolotu. Ale dochodzi też monotonia długiego lotu i specyficzne warunki w kabinie. Niższa zawartość tlenu powoduje szybsze zmęczenie, senność, gorsze samopoczucie. Powietrze w samolocie jest suche, a wysuszenie błon śluzowych ułatwia inwazję bakterii. Ale pilot musi być w formie, mieć dobry wzrok, sprawnie działający mózg i być odporny na choroby. Rzadziej mówimy o innych szkodliwych czynnikach, ważnych dla załogi, ale także dla często latających pasażerów – to narażenie na zwiększone dawki promieniowania kosmicznego. Przelot samolotem pasażerskim przez Atlantyk trwa ponad 7 godzin, w czasie lotu na wysokości11 kmotrzymuje się dawkę 0,016 mSv.

 

Promieniowanie kosmiczne        

Jego głównym źródłem jest Słońce, ale dociera też do Ziemi z przestrzeni międzygwiezdnych, z centrum Galaktyki. Składa się głównie z protonów (90%), ale ma też cząstki alfa i jądra cięższych pierwiastków, elektrony, neutrony oraz kwanty promieniowania gamma.  W wyniku oddziaływania z jądrami atomów w powietrzu powstaje kaskada cząstek, nazywanych wtórnym promieniowaniem kosmicznym oraz wiele izotopów promieniotwórczych, które opadają na powierzchnię Ziemi. Natężenie promieniowania kosmicznego zależy od aktywności Słońca, jak również od szerokości geograficznej, wpływ ma pole magnetyczne Ziemi. Człowiek żyjący 70 lat otrzyma przez całe życie dawkę ok. 200 mSv ze źródeł naturalnych. Dawka promieniowania rośnie wraz z wysokością nad poziomem morza. Ludzie żyjący w górach na wysokości1000 metrówotrzymują dwa razy wyższą dawkę promieniowania kosmicznego, na wysokości2000 metrównawet trzy razy wyższą niż ci z terenów nadmorskich. Największe dawki otrzymują kosmonauci, ale ich misje trwają krótko. Za bezpieczną dawkę na niskiej orbicie okołoziemskiej uważa się 500 mSv rocznie.

 

Biologiczne skutki promieniowania

Skutkiem działania promieniowania jonizującego jest tworzenie się wolnych rodników, które mogą uszkadzać lipidy, białka, DNA. Promieniowanie powoduje przerwania nici DNA. Uszkodzenie nukleotydów w miejscu przerwania może prowadzić do usunięcia części genomu oraz translokacji. W komórkach organizmów żywych codziennie ma miejsce nawet milion takich uszkodzeń. Wiele z nich powoduje trwałe zmiany w DNA, które mogą upośledzać możliwości prawidłowej transkrypcji genów, powodować mutacje. Oznacza to, że proces naprawy DNA w komórce musi być cały czas aktywny, by niwelować skutki uszkodzeń. Badania pokazały[1], że ochronę przed uszkodzeniami radiacyjnymi zapewniają mikroskładniki odżywcze o właściwościach antyoksydacyjnych. Polifenole o silnych właściwościach antyoksydacyjnych mogą być skuteczne w profilaktyce, gdyż działają w kierunku zmniejszenia wpływu kancerogenów na organizm. Neutralizują wolne rodniki zanim te zdążą uszkodzić biomolekuły w komórce. Polifenole zmniejszają częstotliwość pojawiania się mutacji w hodowlach komórkowych. Jeśli jednak zmiany nowotworowe już się pojawią to stosowanie ekstraktów polifenoli hamuje ich rozwój.

 

Uszkodzenia DNA u pilotów

Groźnym skutkiem promieniowania są aberracje chromosomowe: pęknięcia nici DNA, translokacje, mutacje. Biomarkerem skumulowanych uszkodzeń DNA może być częstość translokacji. Wykonane w 2009 r badania DNA amerykańskich pilotów pokazały[2], że częstość translokacji rośnie wraz ze wzrostem ekspozycji na promieniowanie, czyli wylatanymi godzinami, z latami służby i z wiekiem. Czy ma na to wpływ dieta? Tak, i jest to jedyne możliwe przeciwdziałanie – zapewnić odpowiednią dietę, bo genotoksyczne efekty można zmniejszyć podając antymutageny. Najlepsze są te obecne w żywności, ponieważ można je stosować przez całe życie. Trzeba regularnie jeść dużo owoców i warzyw.

W 2002 roku wykonano badania[3] z udziałem 83 amerykańskich pilotów w wieku 35-56 lat (zdrowych, niepalących), oznaczono liczbę translokacji DNA jako biomarkera ekspozycji na promieniowanie kosmiczne, jednocześnie pytając o spożycie warzyw, owoców, witamin C i E.  Liczba uszkodzeń DNA była tym mniejsza, im większe było spożycie produktów spożywczych z witaminą C i karotenoidami. Zmniejszenie liczby translokacji u pilotów spożywających dużo witaminy C i E wyniosło 58%, ale jeszcze większe (63–67%) było u osób z większym spożyciem beta-karotenu, beta-kryptoksantyny i luteiny z zeaksantyną. Najlepszy efekt (73%) dała dieta bogata w pięć analizowanych antyoksydantów, co sugeruje ich działanie synergistyczne w ochronie DNA. Nie pytano o spożycie antocyjanów i innych związków polifenolowych, ale wniosek był ewidentny: im więcej witamin i karotenoidów w diecie, tym mniej uszkodzeń DNA.

 

Przykład z natury: ptaki wędrowne

Często latające osoby powinny konsekwentnie stosować żywność bogatą w antyoksydanty. Bierzmy przykład z natury. Zaobserwowano, że migrujące ptaki przed startem do długiego lotu na dużych wysokościach objadają się jagodami aronii. Ptak potrafi zjeść dziennie trzy razy więcej owoców niż waży. Intensywny wysiłek powoduje powstawanie stresu oksydacyjnego w organizmie, dlatego właśnie ptakom potrzebne są antyoksydanty z jagód (dawka dla człowieka to ponad200 kg!). Nie latamy na skrzydłach, jednak nasz organizm potrzebuje dużo więcej antyoksydantów, np. w stresie, przy dużym wysiłku fizycznym i umysłowym, po infekcji grypowej, przy przemęczeniu. Od niepamiętnych czasów ludzie jedli czarne jagody, porzeczki czy wiśnie, w sezonie nawet w dużych ilościach.

 

Dlaczego polecamy aronię?

Aronia ma unikalny skład chemiczny – bogactwo cennych dla zdrowia związków polifenolowych o silnych właściwościach antyoksydacyjnych. Są to antocyjany, katechiny, procyjanidyny, taniny, kwas chlorogenowy. Owoce aronii mogą zawierać aż 10-20 gpolifenoli w 1 kg, w tym ok. 5 gantocyjanów. To jedno z najbogatszych źródeł antocyjanów w przyrodzie; nadają one owocom intensywny, ciemny kolor. Sok aroniowy wygląda jak czerwone wino i podobnie działa! Antocyjany aroniowe pomogą chronić DNA. Mają właściwości antymutagenne oraz radioprotekcyjne[4]. W grupie zwierząt dostającej ekstrakt antocyjanów aronii rozwijało się mniej nowotworów, mniej też było przerzutów mimo kancerogennej diety.

W codziennej diecie pilota powinna być porcja antyoksydantów, również dlatego, aby zapobiec rozwojowi procesów miażdżycowych i zmniejszyć ryzyko zawału serca czy udaru mózgu. Produkty aroniowe pomogą utrzymywać w lepszym stanie układ krwionośny. Podawanie antocyjanów aronii powoduje istotne obniżenie ciśnienia krwi i zmniejszenie stresu oksydacyjnego. Polifenolowe antyoksydanty przeciwdziałają miażdżycy naczyń, poprawiają mikrokrążenie, zmniejszają kruchość naczyń. Działają antyagregacyjnie na płytki krwi, co jest istotne dla osób zmuszonych do siedzenia w fotelu w czasie długiego lotu. Bezpośrednim skutkiem picia soku z aronii może być poprawa pracy oczu i mózgu, bowiem lepsze jest ich ukrwienie i odżywienie. Szklankę soku z aronii powinny wypijać załogi i często latający pasażerowie. Wobec znanego rygoru zabraniającego wnoszenia napojów na pokład, do podróżnej torby warto zapakować torebkę kandyzowanej aronii.

 

 


[1] Weiss JF, Landauer MR. Radioprotection by antioxidants. Ann N Y Acad Sci 2000;899:44–60; Weiss JF, Landauer MR. Protection against ionizing radiation by antioxidant nutrients and phytochemicals. Toxicology 2003;189:1–20.

[2] Yong LC, Sigurdson AJ, Ward EM, i inni. Increased frequency of chromosome translocations in airline pilots with long-term flying experience. Occup Environ Med 2009;66:56–62.

[3] Yong LC, Petersen MR, Sigurdson AJ, Sampson LA, Ward EM. High dietary antioxidant intakes are associated with decreased chromosome translocation frequency in airline pilots, Am J Clin Nutr 2009; 90:1402–10.

[4] K. Gąsiorowski, K. Szyba, B. Brokos, i inni, Antimutagenic activity of anthocyanins isolated from Aronia melanocarpa fruits, Cancer Lett. 119 (1997) 37-46.

 

Poleć w swojej społeczności!