Start » Artykuły naukowe, Męskie potrzeby, Polecamy, Styl życia

Pij rozważnie

11 kwietnia 2012

 

Alkohol to nie jest wynalazek naszej epoki, towarzyszy ludzkości od początków jej dziejów. Jest starszy niż chrześcijaństwo, a władze zawsze chciały kontrolować jego spożycie. Jednak zakazy picia i inne restrykcje nie prowadzą do sukcesu, zwłaszcza w dobie ceniącego swobody społeczeństwa informacyjnego. Jedyną drogą jest edukacja. Alkoholu bezwzględnie nie powinny pić dzieci, kobiety w ciąży, chorzy oraz kierowcy. Apel do pozostałych: pij rozważnie. Nie pij, jeśli zamierzasz prowadzić samochód. Nie dlatego, że to jest zakazane, ale dlatego, że rozumiesz niebezpieczeństwo. A więc: co warto wiedzieć o alkoholu? Jak uniknąć kaca?

 

Wpływ alkoholu na organizm (kierowcy)

Efekt jest zależny od dawki oraz aktualnej kondycji człowieka (wieku, płci, sposobu odżywiania). Niewielka ilość etanolu (duże piwo, kieliszek wina lub wódki), poprawia nastrój, wywołuje uczucie odprężenia. Przyspiesza czynność serca, rozszerza drobne naczynia krwionośne, co daje uczucie przyjemnego ciepła. Ludzie wydają się przyjaźni. W Polsce dopuszczalne stężenie alkoholu w krwi kierowcy wynosi 0,2 promila. Jednak siadając za kierownicą tym stanie możesz łatwo spowodować wypadek, bo przeceniasz własne możliwości i szarżujesz. Po kilku kieliszkach w organizmie jest już 0,2 – 0,5 promila alkoholu, ten wynik na alkomacie oznacza karę za wykroczenie, natomiast powyżej 0,5 promila kwalifikuje się jako przestępstwo. Taka ilość alkoholu powoduje mniejszą kontrolę nad emocjami jeśli siedzimy w pubie, ale za kierownicą powoduje obniżenie samokontroli oraz upośledzenie koordynacji wzrokowo-ruchowej. Wiadomo, że wypicie około100 g czystego alkoholu (250 ml wódki) powoduje osłabienie refleksu, zaburzenia równowagi, błędną ocenę własnych możliwości. Ze wzrostem dawki następuje pogłębiający się spadek sprawności intelektualnej i ruchowej, zachowania agresywne. Niestety, z raportów policyjnych wynika, że prowadzą samochód nawet bardzo pijani kierowcy, u których zawartość alkoholu w organizmie zbliża się do 3 promili, czyli granicy, kiedy człowiek nie może ustać na nogach.

 

 

Alkohol „dzień po”, czyli biochemia kaca

Objawy nadużycia są powszechnie znane: bóle i zawroty głowy, wrażliwość na hałas („tupot białych mew”) i ostre światło, mdłości, senność, zmęczenie i niechęć do pracy. Nie zostało jednoznacznie rozstrzygnięte, jaki jest mechanizm biochemiczny kaca. Najczęściej przedstawiane koncepcje:

  • Odwodnienie organizmu („suszy”); etanol wpływa na działanie antydiuretycznego hormonu (wazopresyny), skutkiem czego zwiększa się wydalanie moczu.
  • Bóle głowy spowodowane są odwodnieniem mózgu, który jest bardzo wrażliwy na niedobór wody.
  • Obecność toksycznego aldehydu octowego we krwi
  • Minimalne ilości metanolu w alkoholu, czego dowodem może być zmniejszenie się objawów po wypiciu drobnej ilości etanolu („klin klinem”).
  • Zawartość takich związków jak wyższe alkohole, aceton i inne powstające w wyniku fermentacji. Z tego względu najłagodniejsze dla organizmu są napoje na bazie alkoholu rektyfikowanego (wódki czyste).
  • Zmniejszenie potencjału antyoksydacyjnego. Dowodem może być zmniejszenie objawów po podaniu antyoksydantów (witaminy C, flawonoidów).

 

Jak nie mieć kaca?

Trzeba jeść i pić dużo płynów. Nie należy pić alkoholu na pusty żołądek. Kilka drinków w klubie zagryzanych krakersem (bo się odchudzamy) to zły pomysł. Najlepiej w ogóle zrezygnować z alkoholu w trakcie odchudzania: kieliszek wódki (50 ml) to 110 kcal, wino wytrawne (120 ml) 80-90 kcal. Okazje do wypicia alkoholu to są zwykle imprezy rodzinne odbywające się przy suto zastawionym stole. To dobre połączenie, bo duża ilość jedzenia powoduje wolniejsze wchłanianie alkoholu. Lubiący życie towarzyskie Grecy i Włosi zaczynają kolacje od przystawek, potem pojawiają się sałatki, danie główne z mięsem lub rybą, owoce, orzechy, a rozmowy przy stole ciągną się przez wiele godzin. Jedząc i pijąc należy zadbać o dostarczenie witamin i mikropierwiastków oraz antyoksydantów, a więc jeść sałatki z warzyw i owoców. Alkohol powoduje odwodnienie, a z moczem tracimy witaminy (B1, B6 i C) oraz pierwiastki, takie jak: potas, magnez i wapń. Aby wyrównać ich poziom w organizmie, warto sięgnąć np. po sok pomidorowy (uzupełni potas), rosół (dostarczy sodu i potasu), sok owocowy (aronia, czarna porzeczka). Polecanym napojem jest nieco zapomniany kwas chlebowy (bogaty w witaminy z grupy B) oraz sok z kiszonej kapusty (uzupełni witaminę C). Pomiędzy kolejnymi toastami trzeba pamiętać o piciu dużej ilości czystej wody, która zwykle stoi na stole.

 

Środki z apteki

Takie preparaty najlepiej zażyć w trakcie imprezy. Ich składniki wpływają na przyspieszenie przemian metabolicznych alkoholu, tj. przyspieszają utlenianie toksycznego aldehydu octowego do kwasu octowego. Często używane składniki to: kwas bursztynowy, kwas fumarowy, glukoza, czyli substancje naturalnie występujące w komórkach. Suplementacja związków, które mają silne właściwości antyoksydacyjne wspomaga zwalczanie stresu oksydacyjnego. Naturalny antyoksydant i wymiatacz wolnych rodników to kwas askorbowy (witamina C). Jest często stosowany jako skuteczny czynnik przeciwdziałający toksyczności alkoholu i aldehydu,[1] co potwierdzają badania na zwierzętach. Podawanie kwasu askorbowego razem z metforminą[2] lub z sylimaryną[3] chroni wątrobę przed działaniem dużych dawek alkoholu. Zastosowanie kwercetyny[4] chroni przed stresem oksydacyjnym; jej podawanie poprawiło zdolności poznawcze u starych myszy, którym podawano etanol. Sugeruje to, że kwercetynę można wykorzystać w terapii choroby alkoholowej. Trzeba też dostarczyć organizmowi witamin z grupy B (B1, B6). Podawanie tiaminy szczurom zatrutym alkoholem zapobiega uszkodzeniom neuronów.[5] Podawanie witaminy C, razem z kwercetyną i tiaminą okazało się korzystne zarówno dla wątroby jak i dla mózgu[6].

Pijąc alkohol nie dostarczamy organizmowi żadnych składników odżywczych. Dzienne zapotrzebowanie na kalorie zostaje przekroczone, lecz ilość witamin i minerałów nie jest wystarczająca.

 

Metabolizm alkoholu

Alkohol etylowy szybko się wchłania z przewodu pokarmowego przedostając się do krwioobiegu. W niewielkich ilościach jest wchłaniany już w jamie ustnej, 20-30% wchłania się w żołądku, a 70-80% w jelicie cienkim. Metabolizowanie (utlenianie) alkoholu etylowego odbywa się w wątrobie, przy udziale enzymów. Dehydrogenaza alkoholowa (ADH) umożliwia reakcję, w czasie której etanol zostaje zmieniony w aldehyd octowy. Następnie, dzięki dehydrogenazie aldehydowej (ALDH) jest on przekształcany w kwas octowy. W czasie tych reakcji zużywane są przeciwutleniacze (glutation), generowane są wolne rodniki, powstaje stres oksydacyjny. Spożycie alkoholu wymaga uzupełnienia antyoksydantów, wody, witamin i minerałów.

Najbardziej toksyczny dla organizmu jest aldehyd octowy, szkodzi znacznie bardziej niż sam etanol. Wzrost stężenia aldehydu octowego powoduje bóle głowy, nudności, jest przyczyną uszkodzenia wątroby oraz układu nerwowego. Tempo metabolizowania aldehydu zależy od poziomu enzymów (dehydrogenaz) w organizmie. Stężenie ADH jest cechą osobniczą, osoby z dużym stężeniem mogą wypić dużo więcej alkoholu przy mniejszym odczuciu upojenia (mają „mocną głowę”). Niestety, mają też silniejszego kaca i większe predyspozycje do choroby alkoholowej.

Metabolizm alkoholu etylowego może też zachodzić w mózgu[7]. Mózg dorosłych ssaków zawiera trzy układy utleniające etanol: ADH, cytochrom P450 2E1 oraz katalazę. Jednak w miarę postępu badań, biochemia przemian etanolu okazała się znacznie bardziej skomplikowana. Dotychczas stwierdzono istnienie kilkunastu izoenzymów dehydrogenazy alkoholowej, które podzielono na sześć klas różniących się sekwencją aminokwasów oraz lokalizacją w organizmie człowieka. Izoenzymy te oprócz metabolizowania etanolu, katalizują także przemiany innych substancji, np. utlenianie retinolu do retinalu, a następnie do kwasu retinowego.

O biologicznej podatności organizmu na alkohol decydują, m.in. uwarunkowania genetyczne, płeć, rasa, wiek, ogólny stan zdrowia. Genetyczną podatność na alkohol dobrze ilustruje przykład podwyższonej wrażliwości na alkohol wśród niektórych mieszkańców Azji. Przyczyną jest dysfunkcja enzymu dehydrogenazy aldehydowej (ALDH), cierpi na nią ok. 40% Japończyków[8] , ok. 25% Chińczyków, 15-30% mieszkańców Korei. Dysfunkcję ALDH stwierdzono także wśród Żydów aszkenazyjskich, Indian amerykańskich i rdzennej ludności Ameryki Południowej. Jednym z głównych czynników wpływających na podatność organizmu na alkohol jest płeć, a kobiety są bardziej wrażliwe niż mężczyźni. Kobiety mają mniejszą ilość krwi i więcej tłuszczu w organizmie, co sprawia, że odczuwają negatywne skutki po spożyciu mniejszej ilości alkoholu niż mężczyźni,[9] a dodatkowo mają mniej ADH. Innym ważnym czynnikiem jest wiek. Działanie enzymu metabolizującego etanol osłabia się wraz z wiekiem, szczególnie u mężczyzn. Ludzie starsi mają wolniejszy metabolizm, często też zażywają leki, co zwiększa ich podatność alkohol.

Uwaga na leki

Na podatność organizmu na alkohol ma wpływ dieta oraz obecność niektórych chorób. Osoby niedożywione są szczególnie narażone na negatywne skutki spożywania alkoholu. Niedobór tiaminy, tj. witaminy B1 często spotykany u alkoholików, powoduje uszkodzenia i choroby układu nerwowego. Osoby cierpiące na nadciśnienie mogą źle się poczuć po spożyciu alkoholu, ponieważ powoduje on podwyższenie ciśnienia tętniczego. Podatność na alkohol zwiększa cukrzyca. U diabetyka nawet niewielka dawka alkoholu może spowodować obniżenie poziomu cukru. Alkohol daje negatywne interakcje z lekami na cukrzycę (przyspieszona akcja serca i niskie ciśnienie krwi). Jest bardzo szkodliwy w połączeniu z lekami uspokajającymi, nasila działanie barbituranów, benzodiazepiny, opioidów, antyhistamin. Takie połączenie okazało się zabójcze dla wielu „celebrytów”. W połączeniu ze środkami przeciwbólowymi, jak aspiryna czy ibuprofen, alhohol może spowodować krwotok wewnętrzny i uszkodzenie wątroby. Nie wolno także spożywać alkoholu razem z lekami przeciwzakrzepowymi, np. warfaryną. Informacja o interakcjach dostosowana do potrzeb określonej grupy pacjentów jest znacznie bardziej potrzebna niż generalne zakazy picia alkoholu.

Wino – na zdrowie

Większość ludzi pije niewielkie ilości alkoholu i w sposób odpowiedzialny, doświadczając przyjemnych doznań. Umiarkowana konsumpcja wina może nawet przynosić korzyści zdrowotne. W 1976 roku po raz pierwszy zwrócono uwagę, że śmiertelność z powodu zawału serca jest najwyższa w krajach północnej Europy, a najniższa w południowej, w rejonach znanych z wysokiej konsumpcji wina. Nazwano to zjawisko „francuskim paradoksem”. W czerwonym winie znaleziono ponad 500 związków; najważniejsze dla zdrowia są związki polifenolowe: katechiny i taniny, resweratrol i antocyjaniny. Kieliszek czerwonego wina do kolacji został akceptowany przez medycynę, jako wkład w profilaktykę miażdżycy.

Czy można odróżnić wódki po smaku?

Wykonano wiele badań fizykochemicznych różnych rodzajów wódek stosując takie metody jak: 1H NMR, FTIR, spektroskopię Ramana. Czułe metody analityczne potrafią wykryć śladowe ilości związków powstających w procesie produkcji (wyższe alkohole, metanol, estry, kwasy organiczne). Związki te mogą mieć niekorzystny wpływ na zdrowie, dlatego konsumpcja produktów alkoholowych z niekontrolowanych źródeł nie jest polecana[10]. Dla chemików istotne jest pytanie, czy roztwory dwóch czystych substancji: wody i etanolu różnią się strukturalnie? Obie ciecze tworzą sieć wiązań wodorowych, jednak po ich wymieszaniu szybko ustala się nowy układ wiązań, charakterystyczny dla każdego roztworu. Znawcy napojów alkoholowych mówią o „przegryzaniu się”. Zaproponowano[11] parametr „strukturalny”, czyli stężenie specyficznego klatratu o wzorze C2H5OH x 5.3 H2O w próbkach wódki. Jest bardzo dyskusyjne, czy w roztworze tworzą się zdefiniowane stabilne kompleksy (klatraty). Żadna metoda spektroskopowa nie potwierdza ich obecności ani struktury, jednak taki stosunek alkohol: woda może być typowy dla popularnych wódek z ok. 40% (vol) alkoholu. Dość powszechnie uważa się jednak, że „perfekcyjna” wódka powinna mieć 54% vol. (największa kontrakcja objętości).

Czy parametry strukturalne mają związek ze smakową percepcją wódki? Przeprowadzono serię eksperymentów[12] porównując (zgodnie z metodologią ISO8587) smak serii próbek wódki, tego samego gatunku (brand), ale o różnej mocy (30, 40, 50 i 60% vol). Uczestników poproszono o uszeregowanie próbek wg rosnącego stężenia alkoholu. Niestety, tylko 11 z 24 osób zrobiło to w sposób poprawny. Sugeruje to, że ludzie nie są wrażliwi na różnice zawartości etanolu w wódce, w tych zakresach stężeń. Ważniejsza wydaje się kultura picia, tj. podanie wódki odpowiednio schłodzonej i o czystości gwarantowanej przed dobrego producenta.

 

BIBLIOGRAFIA

[1] Sivaram AG, Suresh MV, Indira M, Combined effect of ascorbic acid and selenium supplementation on alcohol-induced oxidative stress in guinea pigs. Comp Biochem Physiol C Toxicol Pharmacol

2003;134: 397–401.

[2] Adeneye AA, Benebo AS, Oral metformin-ascorbic acid co-administration ameliorates alcohol-induced hepatotoxicity in rats. Nigerian Q J Hosp Med 2007;17: 155–159.

[3]DasSK, Vasudevan DM, Protective effects of silymarin, a milk thistle (Silybium marianum) derivative on ethanol-induced oxidative stress in liver. Indian J Biochem Biophys 2006;43: 306–311.

[4] Molina MF, Sanchez-Reus I, Iglesia I, Bendi J, Quercetin, a flavanoid antioxidant, prevents and protects against ethanol induced oxidative stress in mouse liver. Biol Pharm Bull 2003;26:1398–1402.

[5] Depeint F, Bruce WR, Shangari N, Mehta R, O’Brien PJ, Mitochondrial function and toxicity: role of the B vitamin family on mitochondrial energy metabolism. Chem Biol Interact 2006;163: 94–112.

[6] Ambadath V, Venu R G, Madambath I, Comparative Study of the Efficacy of Ascorbic Acid, Quercetin, and Thiamine for Reversing Ethanol-Induced Toxicity. J. Med. Food. 2010;13 (6): 1485–1489

[7] Jelski W, Grochowska-Skiba B, Szmitowski M, Dehydrogenaza alkoholowa i metabolizm alkoholu etylowego w mózgu. Postepy Hig Med Dosw. (online), 2007; 61: 226-230

[8] Maezawa, Y. et al. Alcoholism: Clinical and Experimental Research, 1995; 19: 951-954

[9] Thomasson, H. w: M. Galanter, Eds, Alcoholism and Women: Recent Developments in Alcoholism, 1995; Vol. 12,New York: Plenum Press, 163-179

[10] Lachenmeier D, W, Ganss S, Rychlak et al, Association between quality of cheap and unrecorded alcohol products and public health consequences in Poland. Alcohol.: Clin. Exp. Res. 2009, 33 (10), 1757-1769

[11] Hu N P, Wu D, Cross K, Burikov S. et al. Structurability: a collective measure of the structural differences in vodkas. J. Agric. Food Chem. 2010, 58 (12), 7394-7401.

[12] D. W. Lachenmeier, F. Kanteres, J. Rehm, Is it possible to distinguish vodka by taste? Comment on structurability: A Collective Measure of the Structural Differences in Vodkas. J. Agric. Food Chem. 2011, 59, 464–465.
Poleć w swojej społeczności!